http://lelahel.pl/ >Emocje >Uskrzydlenie

Inteligencja emocjonalna

Uskrzydlenie

Uskrzydlenie to stan, w którym całkowicie pochłania nas to co robimy, nasza uwaga skoncentrowana jest wyłącznie na zadaniu, a świadomość podporządkowana jest w pełni działaniu. Nazwa (ang. flow) pochodzi od Mihalya Csikszentmihalya, psychologa z Uniwersytetu Chicagowskiego, który przez 20 lat zbierał opisy szczytowych osiagnięć. Ten stan uniesienia jest chyba najlepiej znany sportowcom. Nikną widzowie i rywale, przesłonięci rozkosznym,na moment trwałym stopieniem się w jedno z upragnionym celem. Osiąga sie wówczas fantastyczne wyniki. Uskrzydlenie nie ma nic wspólnego z porwaniem emocjonalnym, w czasie którego fale z układu limbicznego jakby zalewają resztę mózgu. Uwaga w czasie uskrzydlenia jest skoncentrowana ( to warunek wstępny uskrzydlenia) ale nie wytężona ( jak podczas wysiłku skupienia uwagi, czy zaprzątnięcia naszej uwagi przez złość). Co ciekawe, nasz mózg w czasie uskrzydlenia jest spokojny, kora mózgowa wykazuje zmniejszoną aktywność. Przypomnę, że wytężenie uwagi podsycające niepokój czy zmartwienie, powoduje zwiększoną aktywność kory mózgowej. Niska aktywność kory mózgowej sugeruje, że wtedy mózg pracuje najbardziej efektywnie. Wówczas nawet ciężka praca ( uskrzydlenie może nastąpić tak przy ciężkiej pracy fizycznej jak umysłowej) wydaje się nam wytchnieniem i rozrywką

Uskrzydlenie a uczenie się. W miarę doskonalenia się, potrzebujemy coraz większych wyzwań by wprawić sie w stan uskrzydlenia. Zadanie zbyt proste wywołuje znudzenie, za to zbyt trudne - raczej niepokój. Jest bardzo prawdopodobne, że do osiągnięcia mistrzostwa w jakiejś dziedzinie, motywuje nas częściowo chęć pozostawania w stanie uskrzydlenia. Potwierdzaja to zarówno badania, jak doświadczenia mistrzów w swojej specjalności. Np. p.Małysz kilkakrotnie mówił, że najlepsze wyniki osiągał, gdy nastawiał się na oddanie najlepszego skoku. Jak tylko zaczynał myśleć, że chce być pierwszy, lub chce pokonać rywali, skoki wychodziły mu średnio. To samo dotyczy innych sportowców, artystów itp. Jeśli np. malarz maluje bo odczuwa przyjemność, tancerka tańczy bo kocha ta zajęcie, to obydwoje mają szanse uzyskać sławę i pieniądze. Jeśli robią to, bo chcą sławy i pieniędzy, to raczej małe szanse przed nimi. Choć w sumie przykład nie jest zbyt celny. W przypadku sportowców tak właśnie jest bo wynik jest miarą obiektywną. W przypadku malarza, rzeźbiarki, tancerza itp. decyduje też marketing i moda, bo żadnej obiektywnej miary tu nie ma. Uskrzydlenie jest też warunkiem osiągania sukcesów w uczeniu się. Badano m.in uczniów należących do pięcioprocentowej grupy o najlepszych wynikach z testu matematycznego. Czyli ludzi o wybitnych zdolnościach matematycznych. Ta część z nich, która miała duże osiągnięcia, poświęcała na naukę w domu 27 godzin tygodniowo oraz przez 40% czasu poświęconego na naukę odczuwała wrażenie uskrzydlenia. Reszta poświęcała na uczenie się w domu 15 godzin tygodniowo a uskrzydlenie odczuwała przez 16% tego czasu. Wszycy znamy tę zależność osobiście: mam w czymś osiągnięcia, to lubię tym się zajmować a dzięki temu moje osiągnięcia rosną. Nie mam sukcesów w danej dziedzinie, więc nie lubię nią się zajmować i jest z moją wiedzą i umiejętnościami coraz gorzej...

Howard Gardner z Harvardu ( twórca teorii wielorakiej inteligencji - 'Multiple intelligences') uważa uskrzydlenie i związane z nim pozytywne stany za element najskuteczniejszej metody uczenia dzieci. W USA są szkoły przyjmujące jego model wielorakiej inteligencji jako podstawę metodyki. Nauczyciele określają profil naturalnych zdolności dzieci, rozwijają je oraz próbują wzmocnić zdolności stanowiące słabe punkty dzieci. Znajomość profilu zdolności dziecka pomaga nauczycielowi zaoferować uczniowi zajęcia na poziomie będącym dla dziecka optymalnym wyzwaniem. Sądzę, że określenie profilu zdolności dziecka miałoby wręcz przełomowe znaczenie dla jego przyszłych losów. Szkoły musiałyby mieć w tym celu stosowną bazę i kadrę nauczycieli. Jak już wspomniałem, obecnie nie ma praktycznie dzieci(ludzi) niezdolnych. Tyle, że jeśli dziecko nie pójdzie na boisko by grać w piłkę nożną, to ani ono ani nikt nie dowie się nigdy, że ma zadatki na świetnego piłkarza. To samo dotyczy ewentualnego trębacza, aktorki komediowej i setek innych zawodów, o których dzieci w większości naszych szkół nawet się nie dowiedzą. A przedstawiony przez p.Gardnera model nauczania mógłby zmienić wiele, zarówno w efektach nauki jak, pośrednio, w wychowaniu. Do osiągnięcia doskonałych wyników w danej dziedzinie dochodzi w nim naturalnie, bo dziecko zajmuje się tym co lubi, wręcz uwielbia. Uzyskawszy jakiś poziom wiedzy i (lub) umiejętności, uczeń później spróbuje pójść dalej i wyżej, co tworzy duże szanse osiągnięć wybitnych. W obowiązującym obecnie u nas ( i nie tylko u nas) systemie nauczania usiłuje się wcisnąć dzieciom jakieś przypadkowo pocięte kawałki wiedzy. Są niespójne, albo całkiem oderwane od rzeczywistości w której dziecko się obraca, albo marnie tę rzeczywistość objaśniają. Zdolności dzieci są przy tym mało istotne.

    Linki do stron zaprzyjaźnionych :|| Corlive zamiast e-maili     || Pliki strony języki     || Ciekawostki     || Masaż-Bydgoszcz